04.WdoWA - Oddech Bloków (Feat. Pezet)
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
01.Szklanki W Gore - 04:07
02.Isc - 04:04
03.Braggacadabra - 02:18
04.Oddech Blokow (Feat. Pezet) - 04:10
05.Hullahallachujalalaallahelo - 03:56
06.WuWuA (Feat. Ten Typ Mes) - 04:03
07.Skit (Co Jest?) - 01:06
08.Co Jest? (Feat. Diox) - 03:00
09.*** - 04... Więcej »
Komentarze (4)
Szybki Szmal, oddech bloków
Nie mogę nie grać złej, bo to jak samobójstwo
I by mieć duszy spójność i to spokojne jutro
Musimy robić te rzeczy, których nie chwali góra
Chcę morze rozhulać, ale muszę stać tutaj
Choć nie zawsze jest tak, że mam czyste sumienie
Żałuję? w sumie nie, tylko bronię swój teren
I o to właśnie chodzi, nie, że brak miłości
Czasem świat zmusza wybierz między złym a gorszym
WWA - zjednoczeni zwycięzcy
Od podziemnych kopii, po szeroki mainstream
Nie poniosę klęski, choć niektórzy pod bidą
wolą widzieć jak zdycham niż jak łapię dychę
W pogoni za lepszym życiem, nie grana seska
bo nie dla nas kwestia, czy może przestać
Może jak reszta, może być sobą
Ja nie mam dylematów, ufam tym blokom
[x2]
To jest oddech bloków, kochaj, zostaw grę
Każdy czasem może wybrać źle
Każdy czasem może być jak rebel
ciągle mam tą miłość dla ciebie
Kto nie chce walczyć, w kim nie ma buntu
gdy sypie się fundusz na biurku stos rachunków
Zafunduj raz sobie luksus jak pan
przewracając się w łóżku kminisz szybki szmal
Później, realizacja wśród zgiełku, szarpanin
Kto nie ryzykuje, ten nie pije dziś z nami
Szklany ekranik, SMS jest bis
Powiedz chcesz żyć? czy powiesz, chuj z nim
Ja wiem co zrobisz, i szczerze nie pochwalam
Ale jestem z tobą, bo zrobiłabym to sama
Te whisky i canna, kino, klub, kręgle
Nie da się mieć i mieć czyste ręce
Czasem, jak ja, mijamy kolejne osiedla
Centrum, oś piekła i w środku coś pęka
Może to jest tak, że boleć ma uśmiech
Miłość dla ciebie, wie, że zrobisz, co słuszne
[x2]
To jest oddech bloków, kochaj, zostaw grę
Każdy czasem może wybrać źle
Każdy czasem może być jak rebel
ciągle mam tą miłość dla ciebie
Mówisz do mnie - nie przespałbym się z tamtą dziwką
a może jednak byś to zrobił, gdybyś był na moim miejscu
Mówisz do mnie - nie wypiłbym wtedy pół litra
a może jednak, moimi skandowała publika
Tłumy ludzi, to był stymulator, żeby ich nie zgubić
żeby pieprzyć tremę, poczuć luzik, wyjść na scenę
Twoja praca to faktury, biuro, fotele ze skóry
moja koncerty i płyty, trasy, hotele i kluby
Ziom nie mów mi też, że Małolat zrobił błąd
bo nie narzekałeś jak kupowałeś torby stąd
To popłaca więc nie pytaj po co latał
mówisz praca, przecież twoją ci załatwił tata
poza tym, może jak nie mam hajsu to nie idę tyrać
Ale jestem 100% raperem i to widać
Więc nie mów mi jak Żyd, co robić, gdzie bywać
Skoro gadasz z moją dupą, jakbyś chciał ją podrywać
[x4]
To jest oddech bloków, kochaj, zostaw grę
Każdy czasem może wybrać źle
Każdy czasem może być jak rebel
ciągle mam tą miłość dla ciebie Szogun Szybki Szmal, oddech bloków Nie mogę nie grać złej, bo to jak samobójstwo I by mieć duszy spójność i to spokojne jutro Musimy robić te rzeczy, których nie chwali góra Chcę morze rozhulać, ale muszę stać tutaj Choć nie zawsze jest tak, że mam czyste sumienie Żałuję? w sumie nie, tylko bronię swój teren I o to właśnie chodzi, nie, że brak miłości Czasem świat zmusza wybierz między złym a gorszym WWA - zjednoczeni zwycięzcy Od podziemnych kopii, po szeroki mainstream Nie poniosę klęski, choć niektórzy pod bidą wolą widzieć jak zdycham niż jak łapię dychę W pogoni za lepszym życiem, nie grana seska bo nie dla nas kwestia, czy może przestać Może jak reszta, może być sobą Ja nie mam dylematów, ufam tym blokom [x2] To jest oddech bloków, kochaj, zostaw grę Każdy czasem może wybrać źle Każdy czasem może być jak rebel ciągle mam tą miłość dla ciebie Kto nie chce walczyć, w kim nie ma buntu gdy sypie się fundusz na biurku stos rachunków Zafunduj raz sobie luksus jak pan przewracając się w łóżku kminisz szybki szmal Później, realizacja wśród zgiełku, szarpanin Kto nie ryzykuje, ten nie pije dziś z nami Szklany ekranik, SMS jest bis Powiedz chcesz żyć? czy powiesz, chuj z nim Ja wiem co zrobisz, i szczerze nie pochwalam Ale jestem z tobą, bo zrobiłabym to sama Te whisky i canna, kino, klub, kręgle Nie da się mieć i mieć czyste ręce Czasem, jak ja, mijamy kolejne osiedla Centrum, oś piekła i w środku coś pęka Może to jest tak, że boleć ma uśmiech Miłość dla ciebie, wie, że zrobisz, co słuszne [x2] To jest oddech bloków, kochaj, zostaw grę Każdy czasem może wybrać źle Każdy czasem może być jak rebel ciągle mam tą miłość dla ciebie Mówisz do mnie - nie przespałbym się z tamtą dziwką a może jednak byś to zrobił, gdybyś był na moim miejscu Mówisz do mnie - nie wypiłbym wtedy pół litra a może jednak, moimi skandowała publika Tłumy ludzi, to był stymulator, żeby ich nie zgubić żeby pieprzyć tremę, poczuć luzik, wyjść na scenę Twoja praca to faktury, biuro, fotele ze skóry moja koncerty i płyty, trasy, hotele i kluby Ziom nie mów mi też, że Małolat zrobił błąd bo nie narzekałeś jak kupowałeś torby stąd To popłaca więc nie pytaj po co latał mówisz praca, przecież twoją ci załatwił tata poza tym, może jak nie mam hajsu to nie idę tyrać Ale jestem 100% raperem i to widać Więc nie mów mi jak Żyd, co robić, gdzie bywać Skoro gadasz z moją dupą, jakbyś chciał ją podrywać [x4] To jest oddech bloków, kochaj, zostaw grę Każdy czasem może wybrać źle Każdy czasem może być jak rebel ciągle mam tą miłość dla ciebie
www.fbl.pl/nataliax33